Napisane przez: adam | 02/09/2010

Morze Bałtyckie Szwecja, Dania (14 dni)


Z : Gdynia do Gdynia (17.07.2010 – 31.07.2010)
Wypływane godziny : 140 (484Mm)
Odwiedzone porty : Hel, Łeba, Ustka, Nexo, Allinge, Christianso, Simrishamn, Ahus, Władysławowo
Jacht : s/y Marsik ( SAS 39 )

14 dniowy rejs pełen niespodzianek i nagłych zwrotów akcji. Jednak z doborową ekipą młodych zapalonych żeglarzy wszystko udało się jak należy. Cel postawiony przed rejsem udało się w 90% zrealizować. W planach mieliśmy Karlskrone gdzieś może nawet Kalmar..niestety skończyło nie na Ahus dalej po prostu zabrakłoby nam czasu i musieliśmy wracać. Co do czasu to sporą jego część wykorzystaliśmy (a raczej zmarnowaliśmy) na naprawy jachtu, dołożył się też do tego 48 godzinny sztorm który złapał nas w Allinge. Mieliśmy okazję „zabawić się” w mechanika, szkutnika, elektryka oraz montera na wysokościach. Główne awarie których doświadczyliśmy opisałem poniżej. Byłoby dużo, dużo łatwiej gdyby jacht który dostaliśmy był sprawny, jednak od początku już przy odbiorze jachtu (spóźnionym o kilka godzin) wszystko niemal było pod górkę – szczegóły poniżej.

Mimo tego wszystkiego rejs zaliczam do udanych. Byliśmy na Bornholmie, odwiedziliśmy Christianso, popłynęliśmy do Szwecji. Zawinęliśmy nawet do kilku polskich portów od Helu do Ustki których absolutnie nie mieliśmy w planach🙂 Nieocenione jest doświadczenie zdobyte podczas takiego rejsu, bezcenne są wspomnienia spędzonych na morzu godzin w dobrej i złej pogodzie. Oto właśnie smak bałtyckiego żeglarstwa!

Szczególne podziękowania chciałbym złożyć w tym wpisie Błażejowi (II oficerowi) który potrafił własnoręcznie dużo naszych problemów technicznych rozwiązać – Błażeju zawsze jesteś mile widziany w załodze, Dzięki!

Poniżej kilka naszych „przejść” z jachtem Marsik…

  • Jeszcze przed wyjściem w rejs armator pouczył mnie o tym abym pamiętał o codziennym dokręcaniu obejmy założonej na dławicę wału (ciekła a w przedziale maszynowym zbierała się woda) była to oczywiście prowizorka która musiała z czasem puścić. No i stało się 3 dnia rejsu po wyjściu z Łeby z zamiarem dopłynięcia do Kołobrzegu mieliśmy ok 30 cm wody w przedziale maszynowym która wylewała się do kabin rufowych (nie muszę mówić że podłoga była cała mokra). Wzięliśmy się oczywiście do wylewania jej na dwa wiadra i na dwa czerpaki okazało się że z wału nie kapie a LEJE się woda ciągłym strumieniem. Było jasne że w takim stanie przelot do Kołobrzegu jest mało sensowny. Weszliśmy więc do Ustki gdzie tamtejszy mechanik (bardzo zacny jegomość) opanował nasz przeciek taśmą termokurczliwą i dwoma innymi obejmami. Powiedział że „w sumie nie głupio wyszło”. Gwarancji jednak nie dał (a kto by dał na taką kolejną prowizorkę) i powiedział że trzeba wyslipować jacht żeby wyjąć wał i wymienić dławicę. Kazał jeszcze obejmy ścisnąć drutem i powiedział że można jeździć tylko wolno i oszczędzać silnik. Obejmy trzymały nieźle przez cały rejs jednak w ostatnich dniach zanotowaliśmy nieco większy przeciek woda zaczęła się pojawiać i konieczne było jej codzienne wybieranie (około 1,5 wiadra). Nie wiem co armator zrobi z tym fantem po naszym rejsie ale patrząc na jacht ogólnie nie spodziewam się szybkiej wymiany dławicy.
  • Wiele problemu sprawił nam sztag. Tuż przed powrotem do Polski (wychodziliśmy z Ahus) podczas rozwijania foka zauważyliśmy że bardzo ciężko chodzi (lekko nigdy nie chodził na tym jachcie ale nie było generalnie z tym problemu). Rozwinął się do jednej trzeciej i stanął nie można było go ani zwinąć ani rozwinąć. Także luzwanie fału foka na nic się zdało. Na dole sztagu nie znaleźliśmy żadnej sensownej przyczyny po kilku minutach takich zmagań usłyszeliśmy głośny trzask i roler wisiał na fale foka. Nie będę przytaczać słów które leciały wtedy w powietrze. Opuściliśmy profil rolera na pokład i wróciliśmy do Ahus. Nie muszę chyba dodawać że ze świeczką szukać tam kogoś kto naprawiłby sztag. Po kilku godzinach szukania pomocy w Szwecji i rozmowie z armatorem zdecydowaliśmy wrócić do Polski na grocie i silniku.

Inne drobniejsze niedomogi jachtu stan na sierpień 2010

  • Brak możliwości wyłożenia steru na burt (ograniczenia przy manewrowaniu – trzeba stosować „zacieśnioną cyrkulację”)
  • Bardzo ciężko chodząca pompka od Kingstone’a
  • Brak możliwości ładowania akumulatorów z sieci (akumulatory ładują się tylko podczas pracy silnika (nie było to kłopotliwe bo akumulatory są dość nowe ale w przyszłości może to być problem)
  • Na tablicy rozdzielczej kompletny mętlik z kablami i przełącznikami (udało nam się naprawić gniazdka 12V bo nie działały)
  • Nie działa oczywiście lodówka (podobno nie ma jej w ogóle). Dziwne bo SASy mają ją wbudowaną standardowo. Na tablicy rozdzielczej podpięta jest pod nią UKFka)
  • Brak oświetlenia w kabinach rufowych. Udało nam się naprawić oświetlenie korytarza i forpiku dziobowej
  • Brak pompy zęzowej w przedziale maszynowym/ brak możliwości połączenia zęzy przedziału maszynowego z zęzą mesy.
  • Zniszczone cumy, zbyt małe jak na tej wielkości jacht odbijacze. Nie zdają egzaminu podczas sztormu w porcie.
  • Szelki i wąsy stare i zniszczone (lepiej pływać ze swoimi jeżeli ktoś ma)

Można jeszcze długo wymieniać np. niedomykające się jaskółki czy kompletnie zniszczone drewno w kokpicie ale nie o to chodzi bo nikt chyba nie wymaga że jacht będzie wygłaskany i wychuchany jak to ma miejsce na ciepłych morzach ale wydaje mi się że wszyscy oczekują że będzie to jacht sprawny na którym rejs będzie przyjemnością a nie ciągłym zmaganiem się ze sprzętem. Po raz pierwszy zdarzyło mi się po rejsie żałować swojego wyboru odnośnie jachtu. Jeżeli rozważacie czarter Marsika poważnie zastanówcie się nad tym ponieważ znając już sposób myślenia jego armatora nie sądzę aby sytuacja diametralnie poprawiła się w tym czy nawet przyszłym sezonie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: