Napisane przez: adam | 26/08/2011

Morze Bałtyckie, Sund, Kattegat „Göteborg 2011” (15 dni)


Z : Szczecin do Świnoujście (16.07.2011 – 31.07.2011)
Wypływane godziny : 155 (616 Mm)
Odwiedzone porty : Świnoujście, Sassnitz, Kopenhaga, Helsingor, Halmstad, Göteborg, Helsingborg, Malmo, Ystad
Jacht : s/y Gaudeamus ( Cetus )

Doborowa, sprawdzona załoga, doborowy jacht i doborowa trasa zawsze równa się udany rejs. Tak było i w przypadku wyprawy do Göteborg’a w lipcu 2011. Zaczęliśmy z Przystanie JK AZS Szczecin. Jacht zachwycił wspaniałym kształtem kadłuba i wielkością.Nasz jacht wyposażony był w nowy 56 konny silnik, podstawowy + sztormowy komplet żagli, wszelkie urządzenia nawigacyjne,  NAVTEX a nawet AIS! Niestety z dobrodziejstw tego ostatniego nie mogliśmy korzystać ze względu na brak odpowiedniego portu w naszym pokładowym laptopie pełniącym funkcję chartplotera. Zaopatrzenie, ształowanie zapasów i szkolenie zajęło nam prawie 6 h. O 16.00 byliśmy gotowi do odejścia. W drodze towarzyszyły nam dwa jachty typu Carter 30 s/y Guliver oraz s/y Logan.

Po 6 godzinach przeprawy przez kanały portowe i Zalew Szczeciński dotarliśmy do Świnoujścia. Tutaj niestety ze względu na brak miejsc nie mogliśmy stanąć. Zacumowaliśmy na zewnątrz bez prądu i wody by pobujać się nieco na falach przepływających statków.  Mało to wszystko przyjemne ale innego wyjścia nie było. Uzupełniliśmy nieco zbiornik paliwa, dokupiliśmy brakujące rzeczy i około południa wyszliśmy w morze.

Żegluga szła dobrze i około północy byliśmy już w Sassnitz by nieco odetchnąć i zaaklimatyzować z morzem nowych. Dodatkowo daliśmy czas wolniejszym kolegom na Carterach by podgonili nas nieco. Podczas zbliżania się do Sassnitz wiatr stężał, zaczął padać deszcz a widoczność pogorszyła się znacznie. Dodatkowo jak na złość nie paliła sektorówka na falochronie wschodnim której uparcie szukaliśmy do ostatniej chwili. Zaskoczyła nas za to kardynałka południowa wystawiona jak rozumiem zastępczo. Przemoczeni ruszyliśmy w poszukiwaniu  prądu. Bezskutecznie. Okazało się biuro mariny zostało zamknięte 1,5 godziny temu. Na zewnątrz pustka, tylko wiatr hula po kei. Rano o 7.00 po krótkim odpoczynku wyszliśmy do Kopenhagi. Wiatr słaby południowy pchał nas leniwie do stolicy Danii. Pokonaliśmy rondo dla statków przy wejściu do cieśniny i prawą burtą sztuczną wyspę Peberholm. Rano około 4.00 weszliśmy do mariny Svanemøllen Havn. Spokojna nieco na uboczu położona marina była dla nas odpowiednim miejscem. Dzień poświęciliśmy na zwiedzanie miasta. 30 minut drogi piechotą i byliśmy już przy Kastellet, następnie przeszliśmy do Langeline Park pod fontannę Gefiony. Nie mogliśmy w tym miejscu nie odwiedzić Kopenchaskiej syrenki. Zwiedziliśy także miasto. Na jacht wróciliśmy późnym popołudniem.

Następnego dnia rano halsowaliśmy się już w Sundzie, minęliśmy wyspę Ven i ostatecznie koło południa dotarliśmy to uroczego Helsingoru. Nie mało stresu zapewniła nam awaria cięgna skrzyni biegów. Na szczęście dzieki wysiłkowi załogi jacht nie ucierpiał. Problem z osprzętem silnika naprawiliśmy w ciągu godziny. Po południu weraz z załogą Gulivera wybraliśmy się by obejrzeć zamek Kronborg (tutaj szekspir osadził miejsce akcji Hamleta). Pod wieczór wyszliśmy na Kattegat. Wiatr był dość żwawy więc następnego dnia rano osiągnęliśmy Halmstadt i zatrzymaliśmy się w jakże uroczej klubowej marinie na północnym brzegu, tuż przy ujściu rzeki Nissan. Zostaliśmy tam aż do rana następnego dnia. Około 0600 oddaliśmy cumy i ruszyliśmy do Goteborga który miał być celem naszego rejsu. Wiatr sprzyjał i późno w nocy wyliśmy już przy Trubadurze – świetle od którego rozpoczyna się główny tor podejściowy do Goteborga. Droga między wyspami długa…pogoda popsuła się na dobre, zaczął padać deszcz. Cóż począć to nie Adriatyk. W strugach deszczu wczesnym rankiem wita nas marina Lilla Bommens. Położona praktycznie w centrum miasta marina, polecana przez Jurka Kulińskiego wyposażona jest we wszelkie dobrodziejstwa, niestety postój kosztował nas prawie 400 SEK. Zwiedzamy miasto, niestety pogoda nie zachęca.  Słońce pokazuje się tylko na chwilę w południe.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: